czwartek, 3 maja 2012

outfit

Hejo, dam wam dziś tudej outfit, nie mam innych pomysłów, więc proszę.

koszula - lump.
czapka - glovestar.
czarne leginsy których tu nie widać - jakiś tam sklep w moim mieście.


SUPREME LOL.

włosky of the day.

Dobra, to chyba dziś na tyle, piszcie jak chcecie coś wiedzieć, czy coś.
Bajo. :3

Niezależność.

Hej.
Znów usunęłam moje poprzednie notki i zaczynam ogarniać. Denerwowało mnie to wszystko co napisałam wcześniej. Denerwowało mnie to, że zawsze coś zaczynam i nie kończę. Teraz staram się ogarnąć wszystko, nie tylko tego bloga, ale ogólnie.
Dziś siedzę w domu raczej, więc może stworzę coś konkretnego, nie wiem. Muzę jedynie ruszyć dupę po fajki,  leniwa ja. Ogólnie humor mi dopisuje, mój kolega bardzo go poprawił pisząc, że Kurt Cobain to ten z Hanny Montany (czy jak to się tam pisze), no pozdrawiam. :*

Dam teraz jakieś inspiracje i może jedno ze swoich wczorajszych zdjęć, myślę, ze dziś wieczorem możecie spodziewać się notki tematycznej.

+ wie ktoś gdzie mogę kupić taki plecak? :3




wczorajsze.

Yuuki.

+ pozdrowienia dla Aggy. *:

środa, 25 kwietnia 2012

out.

Witajcie ponownie. Postanowiłam uporządkować wszystko wokół siebie, z tym wiążę się to, że wprowadziłam trochę zmian na blogu, a raczej moim profilu. Zmieniłam nazwę, ogarnęłam blogi. Muszę jeszcze uporządkować w swojej głowie, ale to powoli i z czasem. Piszę tu i teraz, ponieważ muszę Was poinformować, że na razie opuszczam bloga. Nie, nie, nie. Wyjeżdżam na tydzień i przenoszę się na fbl. Tam postaram się pisać regularnie, dwie notki dziennie. Jadę do mojej mamy- do Niemiec. Posiedze tam tydzień i wracam do mojej szarej codzienności, monotonnej. Mam dwa tygodnie wolnego, trzeba odreagować. Wreszcie. Wreszcie zobaczę moją mamę, Staszka i wszystkich stamtąd. Wreszcie porozmawiamy, połazimy po mieście, pójdziemy na kawę, choć na chwilę będzie jak kiedyś. I po tygodniu znowu wrócę do tego, co zawsze, pójdę do szkoły, wyjdę na dwór. I tak w kółko. Tymczasem muszę ogarnąć walizkę, rzeczy itp. Jestem kompletnie w polu, muszę poszukać jeszcze telefonu domowego, jakiś firanek i chuj wie, co jeszcze. Później przychodzi Zosia i mi pomoże w pakowaniu, prawda? Na tym chyba skończe, postaram się jutro coś napisać. Hej. + kurwa, oddajcie mi stare okno edycji, dziwki. 

jakieś takieś.


linki z yt działają bez zarzutu.aww.
 

[Effy - She's never coming back]

Od soboty piszę TU.

creepers.


To tak, ostatni tematyczny post przed wyjazdem. Ale o tym napiszę później. Jak tytuł mówi- notka o butach creepersach. Pewnie wielu z Was ta nazwa coś mówi, innym nie, ale wszystkim postaram się przybliżyć choć trochę 'postać' tych butów. Na pewno nie spodobają się wszystkim. Są to buty na platformie wysokości 1 lub 2 cale, czasami większej. Creepersy najpopularniejsze są chyba w subkulturze punków lub gothów, jednak coraz częściej stają się obuwiem Hipsterów. Buty te zostały stworzone w latach czterdziestych ubiegłego stulecia, i trzeba przyznać, że nadal dobrze się trzymają. Inspiracją do ich stworzenia były angielskie buty wojskowe na grubej podeszwie. Swój renesans przeżywały dziesięć lat po ich 'premierze'. Szybko zyskały uwielbienie fanów mody alternatywnej. Mimo sporej popularności przede wszystkim wśród subkulur o punkowych korzeniach takich jak gothic, psychobilly, czy współcześnie indie, creepersy nigdy nie stały się obuwiem mainstreamowym. W naszym kraju są niestety mało dostępne, jedynie na stronach sklepów internetowych z modą punkową etc. Z tego co mi wiadomo są one bardzo wygodne. Wykonywane są z zamszu lub skóry ekologicznej.

creepersy.

Jak widać, creepersy mogą mieć przeróżny wygląd.Różnią się od siebie kolorem, czubkiem, platformą, sposobem wiązania, materiałem. Jest wiele przeróżnych wzorów, i dlatego spośród nich każdy znajdzie coś dla siebie, wyjątkowego. Jeśli o mnie chodzi, to musze się pochwalić, że prawdopodobnie w przeciągu najbliższego tygodnia wejdę w posiadanie czarnych creepersów z czerwonymi akcentami, a to dlatego, że jadę do mamy (Hannover, Niemcy) gdzie znajduje się niesamowity sklep ModeRock xlzkfjdjsng, za bardzo się rozpisałam. Mogę dodać jeszcze, że z tego co mi wiadomo w H&M są dostępne podróby tych butów. Widziałam je na żywo, i musze przyznać, że są... no cóż, straszne. Przepraszam, jeśli ktoś je posiada, ale po prostu mi się nie podobają. A teraz kilka inspiracji modowych z tym obuwiem.

Powyżej widać, że są to buty typu unisex. Mam nadzieję, że chociaż trochę Wam się spodobało. Jeśli tak, to zapraszam do skomentowania tego oraz innych postów na tym blogu. Ja tymczasem ide ogarnąć wszystkie moje obserwacje innych blogów, bo na wiele z nich nie wchodzę i proszę sie nie obrazić, jeżeli usunę się z jakiegoś bloga, joł.

poniedziałek, 23 kwietnia 2012

of.

*zauważyła, że wygląd edycji postu się zmienił, mogę dodawać filmy z yt jupi* Cześć. Przez cały weekend byłam u taty. Nic ciekawego się nie działo (pozdrawiam czytających fbl). Niezbyt mam w tej chwili głowę do pisania, ale się postaram. Wieczorem udało mi się wyjść z Zosią na sesję, oh jest tak zajebista że no. Około 18 poszłyśmy na starą stację kolejową, na której stał nieużywany, stary wagon w którym mieszkają bezdomni, lols. Na początek walka z drzwiami, które nie chciały się otworzyć. W środku był tak zajebisty klimat, wyszły genialne zdjęcia. O 19:30 już musiałam być w domu, bo jeszcze szlaban trzyma. Ogarnęłam lekcje i obejrzałam "Surowych...".
***
Dzisiaj obudziłam o 6:50. Nie chciało mi się podnosić, więc zdrzemnęłam się 'na chwilkę' z której zrobiło się pół godziny. O 7:30 miałam autobus, więc szybko się ogarnęłam, ubrałam. W locie zjadłam śniadanie i wyszłam z domu. Po drodze poszłam po Marcelinę i poszłyśmy do szkoły. Pierwszy niemiecki. Daria ukradła mi całą zawartość kurtki a ja w reakcji krzyknęłam "chyba Cię pojebało" na co w odpowiedzi pani "Agata, minus dziesięć. Już mi do pierwszej ławki". fkljxhdkeis... Po szkole znowu na autobus i do domu, gdzie muszę czekać na tatę, który zaraz znowu mnie zabiera do siebie, bo mamy do końca tygodnia wolne i potem majówka, joł. A w czwartek jadę już do mamy (ofc, nie wiem czy mówiłam). Muszę ogarnąć bilety, rzeczy na wyjazd itp. Dobra, nieważne. Lecę sie pakować do taty, hej.

mam jakąś okrągłą głowę na tych zdjeciach -.- 
+ nie ogarniam nowego okna edycji, fuck. 


piątek, 20 kwietnia 2012

szafiarsko?

Cześc. Jeśli jest to blog po części modowy, to co Wy na to, abyśmy dawały tutaj rzeczy, w jakie byłyśmy ubrane danego dnia? Coś na zasadzie 'outfitów' (japierdole jak ja nienawidze tego określenia). Może dam jeden z dzisiaj i sami oceniacie czy coś takiego Wam odpowiada. Oczywiście nie będę dodawala ich codziennie, ale postaram się jak najczęściej.

okulary - H&M
sweter - H&M
spodenki - Marks & Spencer
legginsy - jakiś sklep w mieście.
trampki - Converse.
+ plecak kostka.
Stwierdzam, że jak zostanie mi kasa z creepersów to zaczynam zbierać na jakiś porządny aparat, bo jak widać nie mam za bardzo czym robić zdjęć, aczkolwiek aparat w moim telefonie nie jest zły. Blablabla, oceńcie jak Wam się podoba mój pomysł, a ja tymczasem zabieram się za wrzucanie zdjęć na pendrive, bo chcę wywołać i powiesić sobie przeróżne zdjęcia na ścianie w pokoju. Dziękuję za uwagę.

Ey, fuckers.

edit: ogarnęłam ponad 100 zdjęć, czyli jeszcze jakieś dwie godziny i będzie porządek. większość to patologia w czystej postaci, ale to w końcu nasze zdjęcia.