sobota, 11 sierpnia 2012

Dzień 2.

Przetrwałam i to w 300 kcal. Czyli jest dobrze.
Byłam dziś na spotkaniu mangowym, cudowne sześć osób, ale było miło, nie powiem. Miałam wyjść jeszcze gdzieś ze znajomymi, ale tak mi było zimno, że wpakowałam się pod kołderkę i zasnęłam oglądając Guilty Crown. x:
Więc bilansik:
ś: pół kromki czarnego chleba z łyżką serka wiejskiego - 46 kcal,
o: pół piersi z kurczaka - 90 kcal,
2o: kubek pomidorowej- 100 kcal.
+ owoce i warzywa, których nie wliczam (jabłko, brzoskwinia, pomidor)
236/300 kcal.

No wszystko fajnie, ale jestem tak głodna teraz, że mam ochotę wstać, zajrzeć do lodówki i zjeść całą jej zawartość. No cóż, muszę zadowolić się 2 papierosami i butelką wody + 200 brzuszków.



piątek, 10 sierpnia 2012

Dzień 1.

Od dziś zaczęłam ponownie SGD, jeśli ktoś nie wie co to to google na pewno pomogą. No więc udało się, jestem z siebie dumna, serio.
Bilans:
śniadanie: jogurt 7 zbóż - 230 kcal,
obiad: jajko sadzone + warzywa których nie wliczam - 130 kcal,
kolacja: tiger - 85 kcal
razem: 445 kcal na 400.
Może trochę przekroczyłam, ale i tak jestem z siebie dumna, bo nigdy nie dawałam rady. Jeszcze 100 brzuszków więc myślę, ze spale te 45 kcal. No i owoców i warzyw nie wliczam, zjadłam ze 2 jabłka. No i mnóstwo wody.


czwartek, 9 sierpnia 2012


No hej.
Więc w sobotę wróciłam znad morza. Było dobrze, nie powiem. Nie posiadam niestety żadnych zdjęć, bo mój telefon się zjebał, a Weronice jakoś nie chce się ich mi wysłać. No trudno.
W każdym bądź razie musiałam zacząć od początku rozpychać ucho, bo zgubiłam rozpychacz pływając w naszym ukochanym morzu. Pha. Zaczęłam od początku. Ach no i muszę wspomnieć, że przez dwa dni byłam blondynką, ale to tylko po to by pozbyć się niebieskiego i zrobić brąz. Ogólnie nie dzieje się nic ciekawego, praktycznie nie sypiam, pije dużo kawy, zaczęłam znowu SDG, nołlajfie i tyle.




No, ale już mam brąz.

I to chyba na tyle, cyu.

poniedziałek, 30 lipca 2012

holidayzzz.

Dzień dobry, cześć.
  I tak pewnie to nie zrobi za dużej różnicy, bo i tak tu nie piszę. ale chcę powiedziec, że wyjeżdżam na 10 dni do Włoch. Szczerze powiedziawszy to nie chce mi się tam jechać, ale cicho.
  Po powrocie szykuje sie jakieś dobre coś tam, ale nie wiem jeszcze, więc nie zapeszam. Ale jest dobrze. Jak nigdy. Wrrrć. Nie mam czasu, bo za dwie godziny lecim tam, soł. Więc życzyć mi udanych wakacji, my niggas.
nie mam zdj

środa, 18 lipca 2012



Cześć. Pozdrawiam szlaban w wakacje, nie pytajcie za co. Wszystko mnie wkurwia max. Tak się nudzę, że ogarnęłam tumblr'a, nadrabiam różne animce i dużo rysuje. Tak się zastanawiam czy założyć drugiego tumblr'a, bo na tym mam tak depresyjno-japońskiego dasha, że chuj. Potrzebuje więcej hipserstwa, h3h3. Czekam na moje kochanie, aż wejdzie na gg, ale ona pewnie jeszcze śpi. :c Wgl. jutro jakaś domówka u kogoś a którą zostałam zaproszona  jeśli mnie nie puszczą to chyba zwątpię. Zresztą w sobotę kolejna, MUST GO~






TUMBLR.
WEHEARTIT.
FACEBOOK.
FBL.

sobota, 7 lipca 2012

Witajcie.
Jak na razie nie będzie tu za dużo notek. Jak uda mi sie skombinować coś w miarę dobrego, to z pewnościa sie tu pochwalę. Jak na razie nie mam nic konkretnego, ani nawet zdjęć. Tak obiecałam, a wyszło jak zwykle. Cóż, bywa. W każdym razie sprawdzajcie na bieżąco bo może mi się coś odwidzieć. Chociaż znając mnie troche w to wątpię. Tak czy owak, chcę Wam życzyć udanych wakacji. Do miłego.

 



Yo, misiepysie, pisze na programowej, chujnia.

Jeblam sobie niebieskie wloski, smileya i kolczyk pod pepkiem jakby, wyjelam jeden z biodra, bo wymigrowal. Opierdalam sie, pije za duzo kawy i alkoholu, czesto pisze i marze. Zarywam noce z moimi wariatami, uciekam i nie wracam. Jest fajnie.
Chyba jade na Animatsurii na 2 dni, trzeba ogarnac stuff, zia po farby, cwieki i na lumpy. Nic wiecej.